16/06/2014

Rozlazłe buty i intymne części ciała



Buty szmaciane mi się "rozlazły" ot, co. Klapały mi uderzając korkowym koturnem w pięty, dopóki koleżanka nie sprzedała mi patentu na żelowe zapiętki. Zapiętki - super! But siedzi na stopie, wygodne, nie uciskają. Podczas szału zakupowego z mamą jeden zapiętek podwinął mi się. Przystanęłam, grzebiąc w bucie wyjaśniłam mamie:

- Napletek mi sie podwinął, wiesz?

Mina mojej rodzicielki - bezcenna. Chyba usiłowała sobie przypomnieć kogo powiła, bądź kombinowała jakim sposobem ta część ciała może się znaleźć w bucie.