21/03/2014

Wiosenne pomysły mamusi spaliły na panewce





Pogoda jest CUDNA! Jadąc samochodem z otwartym oknem, z okularami na nosie (dzięki M.F. za komentarz, że wyglądam jak pszczoła), słuchając mocnego brzmienia radiowego, zaproponowałam rozwalonemu w fotelu pasażera młodemu człowiekowi:

-Maciej, a może wyskoczylibysmy na jakiś rockowy koncert razem? Wiesz, łojenie gitar, perka, te sprawy... hm?

Moje dziecko podpierając łokciem brodę, znudzonym głosem odrzekło:

-Wiesz, na żywo preferuję raczej jazz....

Zaniemówiłam :)

20/03/2014

Dziś międzynarodowy dzień szczęścia ;)


Pamiętam wieczór, kiedy leżeliśmy z panem X na kanapie, przytulając sie do siebie. Doznałam wtedy nagłego olśnienia.

- Zastanawiałeś się kiedyś, czym jest szczęście? - zapytałam.

Pan X ukokosił się wygodniej:
- A co masz na ten temat do powiedzenia?

- Szczęście to wybór.

Patrzył na mnie przez chwilę, czekając na ciąg dalszy. Ale ciągu dalszego nie ma. Szczęśliwym jest się z wyboru.

Słucham radia, a tam "wiosna, wiosna, wiosna", za oknem tez wiosna. I zastanawiam się, czy ja juz jestem na etapie "moherowych beretów", które prawdopodobnie się już nigdy nie zakochają? Nie, nie jest mi smutno. Raczej z nostalgią i rozrzewnieniem spoglądam na młode pary, trzymające się za rękę, spacerujące i szczęśliwe samym byciem ze sobą. Nie zazdroszczę im, uśmiecham się. Bardzo przyjemnie patrzy się na to, że inni też są szczęśliwi. I to nie kwestia zgromadzonych pieniędzy, odniesionego sukcesu czy tysiąca znajomych na "fejsbuku".

Móc celebrować życie jest szczęściem. Móc zmagać się (bądź dla zwolenników zen) akceptować trudności jest szczęściem.

Szczęśliwego dnia bycia szczęśliwym!!

18/03/2014

Hallo, co się dzieje??



Owszem, zlikwidowałam konto "fejsbukowe". Zainteresowanych kontaktem - proszę bardzo, wszystko na moim blogu lub koncie "guglowym".

Miłego wieczoru!

Mój syn poprawia rzeczywistość



W podręczniku mojego syna jest wiersz Tuwima, traktujący mniej-więcej o powolnym zółwiu i wyśmiewającym go chłopcu. Maciej dorysował puentę do istniejącego juz obrazka przedstawiającego bohaterów.

16/03/2014

Refleksyjnie



Nauczyć się "brać" jest trudno. Wiem, że dawanie sprawia przyjemność, ale branie może również. Branie to szacunek dla osoby, która chce nam coś ofiarować. Trudno jest brać w większości przypadków. Nauczyć się brać, to zrobić krok naprzód w samoświadomości. Przynajmniej dla mnie. Zgadzacie się?