01/03/2014
Piątkowe losowanie...
Piątkowe losowanie wytargało ze słoja z nagrodami wycieczkę do Ogrodzieńca :) Pogoda świetna! Tyle tylko, że zamek nieczynny poza sezonem. Ale skałki dookoła zamku zdobyte! Odpoczęliśmy.
A teraz sernik rumieni się w piekarniku, na samą myśl, że skończy w naszych ustach :) Mam nadzieję, że na Opowieści z Narni o 20:10 na Polsacie zdąży "dojść".
Sobotę uznajemy za udaną.
Za tydzień zapraszam chętnych do udziału w naszych weekendowych atrakcjach! Zawsze mam trzy puste miejsca w samochodzie :) Może macie ochote je zająć?
27/02/2014
Tłusty czwartek
Pamiętam pewnego pączusia... Siedziałam po ciemku w swoim ulubionym kuchennym fotelu, pochylona nad laptopem, który grzał mi kolanka. Jadłam pączka. Zaczytana, dopiero kiedy włożyłam do ust ostatni smakowity kąsek - zorientowałam się, że nie było w nim nadzienia.
Na marginesie, mój syn jest przekonany, że "nadzień" ma rodzaj męski. W każdym razie, zasmucona brakiem słodkiego dżemiku wewnątrz pączka, chciałam zakończyć moje wieczorne posiedzenie. Dopiero zamykając klapkę komputera, zorientowałam się, że cały "nadzień" klicnął mi na klawiaturę.
Z pączkiem jest jak z życiem... Spodziewasz się czegoś dobrego, czekasz, poszukujesz - i nic. A kiedy postanawiasz brnąć dalej i kolokwialnie mówiąc "olać temat" - odkrywasz "nadzień" w zupełnie nieoczekiwanym miejscu...
Zwiedzanie szkoły
Mojemu synowi przechodzenie z klasy do klasy wydaje się jakąś wędrówką. Ma swoją wizję, w której będzie przechodził z klasy do klasy (dosłownie). Mimo tłumaczeń, że zostanie w tym samym pomieszczeniu, jest przekonany, że przejście do kolejnej klasy to jakaś podróż, przenosiny manatek, czy sama nie wiem co.
Kilka dni temu rozmawiałam z wychowawczynią Maćka, która z pewnych względów zasugerowała, żeby moje dziecko od września uczęszczało do trzeciej zamiast drugiej klasy. Oczywiście sugestia wywołała u mnie zagotowanie się mózgu, przemyśliwania w te i z powrotem, analizowania plusów i minusów, itd... W końcu postanowiłam zapytać tego, którego kwestia dotyczyła.
Padło pytanie:
- A co ty o tym myślisz, Maćku?
Odpowiedź była błyskawiczna, poparta nie znoszącym sprzeciwu gestem:
- O nie, nie! Wolałbym zdecydowanie zwiedzić drugą klasę !
Cóż, niech tak pozostanie...
24/02/2014
Czysty behawioryzm...
Chociaż nie jestem zwolenniczką machania marchewką osiołkowi przed nosem, to mimo tego.... zastosowałam "system".
U Macieja w pokoju wisi korkowa tablica, na której pojawiają się wycięte z papieru zwierzątka. Do tego legenda:
- sprzatanie pokoju 1 królik
- podlewanie kwiatków 1 papuga
- opróżnienie zmywarki 1 rybka
- grzeczne zachowanie w trakcie wizyty u kogoś 1 piesek
- itd...
W moim pokoju stoi ogromny szklany, zamykany słój. A wnim ruloniki z zapisanymi nagrodami, między innymi:
- wycieczka do ZOO
- wyjście na lody
- pół godziny łaskotania
- wspólne pieczenie ciasta
- malowanie
- itd...
Za 5 zwierzątek zebranych w tygodniu, co piątek losujemy :) W zeszły piątek wylosowaliśmy malowanie.
Wiecie, że taki system działa? Najbardziej cieszy Maćka losowanie, ekscytuje się w chwili, gdy moja ręka miesza w słoju. A ja też jestem zobowiązana niejako uczestniczyć z nim w czymś fajnym :)
A jak wy radzicie sobie z egzekwowaniem obowiązków od Waszych dzieci? Zdradźcie tajemnice!
23/02/2014
Pogoda jest!
Zawsze lubiałam obserwować. Fascynują mnie przypadki ludzkie, jeśli chodzi o obcych - to ich zewnętrzność. Dzisiaj podczas spaceru po parku chorzowskim napatrzyłam się, że hej! Poza tym, nawdychałam mnóstwa rześkiego, chłodnego powietrza (nie napiszę, że świeżego, z oczywistych racji, przecież to Śląsk). Nogi się rozruszały, umysł dotlenił. Odpoczęłam, naprawdę :) Szkoda tylko, że nikt z Was nie zechciał nam towarzyszyć... Pogoda coraz ładniejsza, aż żal siedzieć w domu! Zachęcam, namawiam i porszę o kontakt osoby, które nastepnym razem chętnie pojechałyby gdzies z nami :)
Maciej uczy się jeździć na deskorolce. Co widać na załączonych zdjęciach. Wesoło było! Może ktoś z Was zechciałby udzielić mu kilku ważnych wskazówek, zwłaszcza dotyczących bezpiecznych upadków :D
Subscribe to:
Comments (Atom)
