12/01/2014

Dziękuję Ci M :)



Wyrzuty sumienia wyciągnęły mnie z łóżka w ten deszczowy niedzielny poranek o szóstej dziewiętnaście. Usadowiłam się w kuchennym fotelu z nogami ułożonymi na grzejniczku, z filiżanką kawy nieopodal lewego łokcia, z laptopem na kolanach. Cały czas intensywnie myślę o tym, co odpisać mojej pierwszej zainteresowanej "nietuzinkową rodziną" :) Do tego stopnia intensywnie, że nalałam sobie kawę na spodeczek zamiast do filiżanki. Ale nic to, już wiem.

Zatem siadam, żeby skrobnąć do "M" prywatną wiadomość, czekając na więcej :)



No comments:

Post a Comment