12/04/2014
Przyjęcie urodzinowe
Odbyło się bez szkód, jedynie sąsiadka z dołu demonstrowała swoje niezadowolenie stukając w strop miotłą (albo czymkolwiek).
Poza refleksjami na temat współczesnych dziewczynek rozmawiających jedynie na temat tego kiedy, z kim i jak się pocałują, chłopców bekających przy stole, krzyczących jakby byli sami głusi, to myślę sobie, .... że mimo wielu kontrowersji wokół słowa "wychowanie" (sama kiedyś chciałam dziecku towarzyszyć i dać mu swobodę, a nie wychowywać je ), niektóre z nich są poprostu hodowane. Sugeruję dyscyplinę po dzisiejszym przyjęciu i to w dosłownym tego słowa znaczeniu, a raczej cielesnym znaczeniu. Tyle tylko, że to chyba akurat rodzice zawinili, a nie dzieciaki.
Jestem dumna z mojego dziecka. Ma swoje za uszami, ale dzisiaj pokazał klasę :))))))
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment