Wychodząc do pracy natknęlam się na schodach na sąsiada w stanie bardzo wskazującym. Po grzecznościowej wymianie powitania, usłyszałam:
-Sąsiadeczko! Jest pani tak aa...a.....agresywną kobietą, że chętnie umówiłbym się z panią na kawkę!
Wciąż mam nadzieję, że miał na myśli "atrakcyjną" a nie "agresywną"....
Na pewno miał na myśli "atrakcyjną". A może wszystkie jego wybranki były agresywne? ;)
ReplyDeleteOj raczej....dzięki jednej takiej sobotnie noce spędza na strychu, chrapiąc aż dom trzęsie się w posadach :D
ReplyDeleteoj tam taka mała pomyłka:):):)
ReplyDelete