Dzisiejszy zapach podczas przygotowywania obiadu to czosnek i świeża bazylia.... A do tego w głowie słońce przede wszystkim, słodkie zmęczenie upałem, cykady, rozgrzane kafelki tarasu pod stopami, czekoladowa od południowego słońca skóra.
Dlaczego nie można stworzyć albumu zapachów? Zachować wspomnienia w słoiczkach, nakleić fotografię odpowiednią do woni... Zrobić swoje własne pachnidła. I napawać się nimi w sytuacjach stresogennych na przykład..... Marzenie!
A zgadniecie, co gotowałam na obiad?
No comments:
Post a Comment