14/03/2014

Gwoli wyjaśnienia....



Bycie singielką w tej chwili to dla mnie WYBÓR, nie konieczność. Wolę być sama, niż z dupkiem ;) Nie należę do kobiet, które cierpią dla gaci w domu. Owszem, bywają chwile zwątpienia... Ale takie zdarzają się nawet tym osobom, które są w szczęśliwych związkach.

Nie zgadzam się na bycie z kimś nieodpowiedzialnym do granic możliwości (mój były mąż), ani na bycie z kimś, kto nie ma w sobie ani krzty empatii i jest encyklopedycznym przykładem egocentryka - bądź też mizoginisty (mój były partner).

I jeszcze a propos pytań znajomych płci męskiej... ktoś kiedyś mi powiedział, że po to, by się napić śmietanki - wcale nie trzeba kupować krowy. Daję radę i  nie musicie się o mnie troszczyć w tej kwestii!

Wszystko chyba jasne ;) Pozdrawiam i życzę miłego dnia!


No comments:

Post a Comment