Zawsze lubiałam obserwować. Fascynują mnie przypadki ludzkie, jeśli chodzi o obcych - to ich zewnętrzność. Dzisiaj podczas spaceru po parku chorzowskim napatrzyłam się, że hej! Poza tym, nawdychałam mnóstwa rześkiego, chłodnego powietrza (nie napiszę, że świeżego, z oczywistych racji, przecież to Śląsk). Nogi się rozruszały, umysł dotlenił. Odpoczęłam, naprawdę :) Szkoda tylko, że nikt z Was nie zechciał nam towarzyszyć... Pogoda coraz ładniejsza, aż żal siedzieć w domu! Zachęcam, namawiam i porszę o kontakt osoby, które nastepnym razem chętnie pojechałyby gdzies z nami :)
Maciej uczy się jeździć na deskorolce. Co widać na załączonych zdjęciach. Wesoło było! Może ktoś z Was zechciałby udzielić mu kilku ważnych wskazówek, zwłaszcza dotyczących bezpiecznych upadków :D
No comments:
Post a Comment