... nie dzieje się ciekawego. Codziennie obiad, przygotowanie do zajęć w pracowni, dzieci, praca, odrabianie zadań, wieczorne czytanie książek. Mam wrażenie, że dopiero co cieszyłam się z wolnego weekendu, a tu znów kolejny, tym razem zajęty wykładami na uczelni.
Złapać oddech pragnę. Zapełnić czystą kartę, którą mocno trzymam w rękach. Chciałabym zacząć pisać na niej naszą nową historię...
Otrzymuję maile z wiadomościami od moich czytelników. Same podtrzymujące na duchu, miłe, pełne ciepłych słów. Dziękuję Wam! Zachęcam po raz kolejny do komentowania bloga, przecież nie ujawniacie swoich danych ;) Swoją drogą to dziwne dla mnie - wstyd przed ujawnieniem, że jest się samotnym. A myślicie, że udając, że wszystko w Waszym życiu jest w porządku będzie Wam łatwiej?
Spokojnej nocy!

No comments:
Post a Comment