Chciałabym być lepszą mamą...
Maciej od 8 rano oznajmił, że siedzimy w domu między 10:45 a 12:40, bo chce obejrzeć jakis film w TV. W porządku... Myśląc w zwolnionym tempie wypiłam poranne kawy (w filiżance x 2), poplamilam kawą piżamę, wyprałam ręcznie piżamę, przygotowałam śniadanie. Ogarnęłam mieszkanie. Umyłam okno.
10:45. Maciej oglada film. A ja myślę co na obiad...Placki ziemniaczane?
- Mogą być! Pycha! - usłyszałam z kanapy.
Mam czas....W takim razie obiorę ziemniaki. Zaraz, zaraz... Gdzie jest tarka? A, no tak, włożyłam ja do zmywarki. Kiedy kończy się "pranie"? Za dwie godziny, a jest pół do dwunastej...Hm... Może pizzę na szybko? No, da się, ser zamaist potrzeć - pokroję! Otwieram lodówkę... a, nie mam drożdży. Dobra, skoczę do "Biedronki".
- Maciek! Wychodze do sklepu po zakupy. Kupię drożdżę na pizzę i coś na jutro. Zaraz wrócę.
-Ok.
Nie, nie pójdę. Nie mam gotówki. Mam tylko kartę bankomatową. Nie ma tu bankomatu...A do Tesco sama nie pojade na tak długo. Wrrr... No nic, myślę dalej.
Wiem! Zrobię ryż z jabłkami! Tak, wyjmuje ryż....nucąc pod nosem... taaaa... ale tarka nadal w zmywarce :/
Chciałabym być bardziej zorganizowaną mamą.
Uroki bycia mamą. Nie tylko samotną. Bo mając męża również czuję się samotna. Bo mąż siedzi zamknięty i pracuje. I w niczym nie pomaga. Bo ja nic nie robię tylko siedzę cały dzień w domu. Poxdrawiam
ReplyDeleteAnastaza! Po to powstała "Studnia". Dla samotnych wśród ludzi. Od dzisiaj nie jesteś już samotna ;) Myślimy ciepło o Tobie. Zapraszam na wiosenne spotkanie z okazji 21 marca :)
Delete